Fale mózgowe

Posted on Posted in dusza i umysł

Nazwy poszczególnych częstotliwości fal mózgowych wzięte są z liter alfabetu greckiego.

Hz (Herc) to jednostka miary częstotliwości, liczba cykli na sekundę. Podział fal mózgowych jest następujący: beta: 13-28 Hz, alfa: 8-12 Hz, theta: 4-7 Hz, delta: 0,5-3 Hz.

Widzimy, że spośród tych czterech rytmów: beta jest najszybszy, zaś delta najwolniejszy.Istnieje jeszcze rytm gamma, powyżej 30 Hz (do 100 Hz), który towarzyszy bądź to bardzo intensywnym wysiłkom fizycznym, np. wyczynom sportowym, bądź też stanom szczytowym.

Poszczególne fale i rytmy mózgowe mogą występować jednocześnie. Np. możliwe jest przebywanie w bardzo głębokiej i wyciszającej medytacji, kiedy pojawia się już rytm delta (zupełnego wyciszenia), a jednocześnie doświadcza się stanów szczytowych o częstotliwości gamma.

Podobnie możliwe jest zrelaksowanie się np. na egzaminie do poziomu alfa (podstawowy zrelaksowany i twórczy stan umysłu), czy nawet do theta (głęboko zrelaksowany, głęboko kreatywny i sugestywny) i jednocześnie posługiwanie się falami beta o częstotliwości 15-18 Hz, związanymi z uporządkowanym myśleniem logicznym i analitycznym oraz zdolnością do rozwiązywania zagadnień matematycznych.

Kiedy uczymy się świadomego doświadczania coraz bardziej zrelaksowanych poziomów, to jednocześnie mamy naturalny dostęp do szybszych rytmów mózgowych, jeżeli w danej chwili i sytuacji są one nam potrzebne. Przypomina to nieco zasadę wychodzenia na coraz wyższy rejon góry. Gdy wspinamy się na górę, to z każdą, coraz wyższą partią góry, jednocześnie coraz lepiej i coraz więcej widzimy to, co znajduje się poniżej.

Uczenie się świadomego doświadczania coraz wolniejszych rytmów naszego mózgu przypomina właśnie takie stopniowe wspinanie się na coraz wyższy poziom góry. Im bardziej potrafimy zagłębić się w wewnętrzne odprężenie i wyciszenie, tym większe odkrywamy w sobie możliwości. Ponieważ w zaawansowanych funkcjach umysłowych wysiłek i nadmierne staranie się są przeszkodą utrudniającą osiąganie pozytywnych rezultatów. Jest tak dlatego, że takiemu nadmiernemu staraniu się zazwyczaj towarzyszy wiele ukrytych obaw i innych negatywnych emocji, które mogą zakłócać jasność i przejrzystość świadomości.

Kiedy natomiast podążamy za tym wewnętrznym poczuciem jasności i harmonii, nasze negatywne emocje samoczynnie transformują się w bardziej pozytywne, świetliste i radosne.
Świadome i nieświadome doświadczanie rytmów mózgowych

Każdy człowiek, niezależnie czy się tym interesuje, czy nie, doświadcza w swoim życiu oraz w codziennym rytmie dobowym tych poszczególnych częstotliwości funkcjonowania mózgu i towarzyszących temu stanów świadomości.

Różnica polega na tym, że przeciętnie doświadcza się tego w sposób bardziej nieświadomy i od nas niezależny. Natomiast rozwijając umiejętności świadomego i coraz głębszego odprężania się możemy posługiwać się tymi stanami świadomości w sposób świadomy, który może przynieść ogromny pożytek naszemu codziennemu funkcjonowaniu oraz pogłębić nasze poczucie sensu życia, harmonii i spełnienia płynącego z codziennych okoliczności.

Weźmy tutaj za przykład fale o rytmie theta (4-7 Hz). Każdy człowiek doświadcza takich fal podczas marzeń sennych, czyli podczas snu. Marzenia senne odznaczają się bardzo dużym poziomem kreatywności. Często doświadczaliśmy snów nie tylko bardzo intensywnych, jakby dział się w tzw. realu (na jawie), ale nawet snów znacznie bardziej fantastycznych i intensywnych, niestworzonych i bajkowych, po których mieliśmy odczucia jakiejś niespotykanej głębi.

Zazwyczaj śnimy każdej nocy, ale nie zapamiętujemy dużej części snów. Łatwiej jest zapamiętać te bardziej intensywne, czy bardziej dla nas znaczące. Umiejętność odprężenia zwiększa zdolność zapamiętywania snów.

Chociaż każda przeciętna osoba doświadcza fal theta podczas snów (marzeń sennych), ale zazwyczaj nie potrafi ani świadomie sterować swoimi snami, ani też nie potrafi wprowadzać się w taki stan pogłębionego odprężenia theta na jawie. I to jest właśnie ta podstawowa różnica.

Wszyscy doświadczamy takich rytmów mózgu jak alfa, theta, delta w procesie snu, ponieważ są one bardzo cenne, a wręcz niezbędne dla prawidłowego funkcjonowania
naszej świadomości i naszego mózgu, ale nie wszyscy potrafią świadomie posługiwać się odpowiadającymi im stanami umysłu na jawie.

Każdy człowiek doświadcza tych rytmów (elektromagnetycznych mózgu) w związku z
procesem czuwania i snu jako:

beta – zwykły stan świadomości podczas czuwania,
alfa – odprężenie podczas zasypiania i po obudzeniu się,
theta – pogłębiona kreatywność podczas marzeń sennych,
delta – cisza bez niczego w fazach snu bez marzeń sennych (przerwy pomiędzy
snami).

O fazie beta nie możemy powiedzieć, że jest z natury dobra lub zła. Np. rytm beta powyżej 18 Hz traktuje się jako ujemy i negatywny, pojawiający się wówczas, gdy jesteśmy zdenerwowani, spanikowani, chaotyczni, czy też nadmiernie toksyczni psychicznie. Jednak spowolnienie go do poziomu 15-18 Hz sprzyja koncentracji na zadaniach i zagadnieniach ścisłych, a jeszcze większe spowolnienie go do 12-15 Hz sprzyja umiejętnościom motorycznym (manualnym i sportowym).
Świadome wykorzystywanie rytmów fal mózgowych

Kiedy doskonalimy poszczególne rytmy i towarzyszące im stany świadomości w sposób celowy i zamierzony, wówczas mamy takie doświadczanie na jawie:

  • beta – zwykły stan świadomości, jednak może on być dodany do bardziej
    zrelaksowanego stanu (np. ktoś przebywa w alfa, lub w theta, ale jednocześnie
    wykorzystuje beta do sprawnego poruszania się motorycznego lub sprawnego
    myślenia);
  • alfa – zrelaksowany i odprężony stan umysłu, poprawiający komunikację
    emocjonalną oraz poprawiający zdolność zapamiętywania; jest on bardziej twórczy
    od beta (poruszającego się po bardziej schematycznych koleinach myślenia) i jest
    wykorzystywany m.in. w technikach przyspieszonego uczenia się;
  • theta – głęboko zrelaksowany, kreatywny i sugestywny stan umysłu; poziom
    wewnętrznej wizji; pogłębiony wymiar naszej psychiki (np. po odprężeniu się
    fizycznym zagłębiamy się w plastyczne i sugestywne obrazy wewnętrznej wizji);
    doświadczanie świata z poziomu theta odczuwamy jako komunikowanie się z poziomu naszej duszy; stanom takim może towarzyszyć nie tylko pogłębiona kreatywność, ale także pogłębione poczucie miłości do wszystkich, poczucie harmonii iszczęśliwości;
  • delta – bardzo głębokie wyciszenie, stan esencjonalnej obecności duchowej
    bez szczególnego koncentrowania się na pojawiających się myślach i obrazach,
    głęboka medytacja bycia samego w sobie (dotyczy stanów jawy);
    natomiast podczas snu: mając doświadczenia przebywania w stanie esencjonalnej
    obecności delta jesteśmy w stanie doświadczać przerw pomiędzy snami (faz bez
    marzeń sennych) jako istniejących, zanurzonych w pozawerbalnym poczuciu
    obecności.

Ogólna zasada świadomego pogłębiania odprężenia i spokoju polega na zwiększaniu poziomu naszej subtelności w byciu świadomym. Jest to doświadczanie wewnętrznej wolności i zaufania do siebie. Nawet kiedy jesteśmy bardzo aktywni zewnętrznie i mamy silne emocje (niezależnie czy dobre, czy złe) – nadal pozostaje w nas bardziej subtelne odczuwanie głębszego poziomu.

Gdyby te głębokie stany świadomości jak theta i delta porównać do bardzo pięknej i cichej muzyki, to wysoki poziom stresu i napięcia moglibyśmy porównać do głośnych hałasów, które ją zagłuszają.

Potencjalnie każdy z nas jest w stanie doświadczać tych głębokich i bardzo wartościowych poziomów świadomości, jednak zazwyczaj potrzebujemy do tego
pewnego treningu w odprężaniu się i wyciszaniu umysłu. Można by powiedzieć, że ten subtelny poziom jest faktyczną naturą naszej świadomości. Dlatego właśnie poprzez odprężenie napięć i stresów oraz pogłębienie spokojnego skupienia zwiększają się nasze możliwości na różnych obszarach naszego życia. Korzystamy wówczas z naszej świadomości i korzystamy z niej w większym zakresie.

Te pozytywne rezultaty (uwolnienie się od stresu, pogłębione odprężenie, rozwój spokojnego skupienia) mają wymiar zarówno bardziej duchowy (wewnętrzny), jak i typowo praktyczny i życiowy (także zewnętrzny).
Rezultaty wewnętrzne

Wewnętrznie, wchodząc w pogłębiony wymiar naszej psychiki i świadomości, doświadczamy więcej spokoju, miłości i radości. Istotne i bardzo pomocne jest też to, że stany te są w dużym stopniu niezależne od okoliczności. Nie czujemy się radośni i szczęśliwi jedynie wówczas, gdy właśnie znaleźliśmy np. na chodniku 100 zł, czy tez spotkało nas jakieś wyróżnienie w pracy lub w domu, albo gdy zjemy szczególnie smaczny posiłek.
Po prostu czujemy radość samą w sobie, która może przejawiać się w każdej okoliczności, zarówno wówczas gdy spotyka nas coś miłego, jak i wówczas, gdy nic się nie dzieje. A nawet jest tak, że nie musimy tracić swojego poczucia harmonii i osadzenia, gdy okoliczności są niemiłe i trudne. Możemy odczuwać więcej radości i szczęśliwości w sytuacjach, które określilibyśmy wcześniej jako zwykłe i przeciętne, czy to np. na spacerze, czy podczas obserwacji kwiatów w ogrodzie, podczas rozmowy z przyjacielem, czy np.
podczas zmywania naczyń.

Podobnie jest z miłością. Nie odczuwamy w sobie miłości jedynie dlatego, że się komuś podobamy, czy, że ktoś inny nas kocha, ale czujemy miłość samą w sobie, która po prostu jest i promieniuje z naszego wnętrza. Oczywiście możemy się komuś podobać, czy też ktoś inny może nas kochać – nie ma w tym nic złego. Ale istotne jest to, że nie musimy już doświadczać zmienności nastrojów w związku z miłością.
Odczuwana przez nas (w stanie głębokiego odprężenia) miłość jest bardziej immanentna – niezależna od okoliczności, jest bardziej stała i nieuwarunkowana zmiennymi czynnikami. To dużo bardziej korzystna sytuacja.
Rezultaty zewnętrzne

Doświadczając pogłębionego odprężenia i pogłębionej świadomości (alfa, theta, delta) osiągamy także wiele korzystnych rezultatów zewnętrznych. Pogłębione odprężenie (już nawet samo alfa -większy komfort i odprężenie) podnosi nasze zdolności uczenia się i zapamiętywania. Zaawansowane badania z tego zakresu prowadził neurolog Łozanow z Bułgarii. Jego studenci, poprzez technikę zrelaksowanego oddychania do rytmu spokojnej muzyki, wchodzili w pogłębione odprężenie, a następnie uczyli się języków obcych, czy wiedzy z zakresu geografii, matematyki itd.
Dzięki wchodzeniu i pogłębiony stan odprężenia i sugestywności potrafili efektywnie zapamiętywać do kilkuset słówek języka obcego dziennie. Łozanow wykorzystywał relaksację osiąganą poprzez uspokojony oddech, słuchanie spokojnej muzyki (jednoczesne) oraz poprzez pogłębione stosowanie sugestii wprowadzające w pozytywne nastawienie do danego procesu (np. sugestie typu: będę teraz głęboko
zapamiętywał słówka, które będę słyszał; będę robił to spontanicznie i bez żadnego wysiłku.

Samo wejście w stabilne alfa (komfort i odprężenie) dawało już bardzo istotne rezultaty przejawiające się w szybszym i bardziej długotrwałym zapamiętywaniu przyswajanego materiału. Pogłębienie tego odprężenia do poziomu theta mogło zwiększyć zdolność posługiwania się pamięcią jeszcze bardziej.

Nauczenie się operowania odprężeniem alfa i głęboką sugestywnością theta poprawia także istotnie nasze relacje międzyludzkie i istotnie rozwija naszą inteligencję emocjonalną.
To właśnie stan toksycznych ujemnych emocji (negatywne beta powyżej 18 Hz) jest stanem, w którym tkwimy zaklinowani i nie potrafimy przetransformować negatywnych emocji.

Zejście do alfa, lub do theta, natychmiast otwiera przed nami możliwość uwolnienia się od negatywnych stanów i całkowitego przetransformowania naszych emocji. A to bardzo dobrze wpływa na nasze zdrowie – tak psychiczne, jak i fizyczne – oraz poprawia jakość naszych relacji międzyludzkich.

Mniej znaną ciekawostką jest natomiast fakt, że trening odprężenia i wyciszania umysłu może bardzo istotnie przekładać się na nasze umiejętności i dokonania ruchowo-manualne. W wielu krajach stosowano trening autogenny, lub pokrewne metody relaksacji oparte na neurofeedbacku, do zwiększania osiągnięć sportowych profesjonalnych zawodników. Rezultatem tego często było zwiększenie ilości zdobywanych złotych medali przez te drużyny, które stosowały tego typu metody.
Świadomość niczym życiowe paliwo

Tego typu pozytywne rezultaty w naszym życiu codziennym mają w istocie przyczynę w naszej świadomości. Gdybyśmy umownie porównali człowieka do renomowanego samochodu, wówczas możemy powiedzieć, że istotny wpływ na osiągi danej maszyny ma paliwo, które stosujemy. Im lepszej jakości stosujemy paliwo, tym większe osiągi może uzyskiwać dany samochód. Jest to dosyć zrozumiałe i logiczne.

Podobnie rozwijanie odprężenia i pogłębionego doświadczenia wewnętrznej obecności jest w istocie podnoszeniem jakości naszej świadomości. Zbliża nas do poczucia pełni i całkowitości. A właśnie świadomość (jej jakość) to główne paliwo naszego życia. Jakość świadomości i stany świadomości wpływają na jakość naszego myślenia, reagowania i działania.

Dzięki osadzaniu się na coraz głębszych poziomach świadomości (alfa, theta, delta) potrafimy zarówno lepiej radzić sobie w trudnych i stresujących sytuacjach, jak osiągamy wiele innych przydatnych w życiu korzyści. Potrafimy szybciej przyswajać sobie informacje i bardziej sprawnie je sobie przypominać, potrafimy bardziej naturalnie lubić i akceptować innych ludzi, czy wreszcie doświadczamy w naszym życiu więcej spokoju, radości i miłości.

Ponadto, odkrywając odprężenie, doświadczamy także wielu korzyści fizycznych, związanych ze zdrowiem i kondycją witalną. Nasza somatyka i biologiczne funkcje życiowe, działaj lepiej w takim stanie harmonii i homeostazy, niż w stanie stresu i nadmiernego napięcia. Edmund Jacobson nauczał swojej metody (metoda Jacobsona – progresywna relaksacja mięśni) nie tylko w celach poprawy stanu emocjonalnego, ale także w celu poprawy zdrowotności i uporania się z wieloma dolegliwościami somatycznymi. Podstawowa i pogłębiona relaksacja zwiększa także predyspozycje manualno-ruchowe.

tekst: Rafał Seremet

foto: Aga Silska

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *