Życie w rytmie

Posted on Posted in zdrowie

Masz mniejszy apetyt na seks? Chętniej zalegasz teraz na kanapie niż udzielasz się towarzysko? Nie możesz się nasycić jednym deserem i łakomie patrzysz na możliwość dokładki? No więc nie ma w tym nic dziwnego. Funkcjonujemy w trybie rytmicznym.

Określają nas różne rytmy – dobowy, roczny, czuwania i spoczynku – i każdy z nich ma swoją specyfikę. Zauważyła to nawet medycyna, tworząc poddziedzinę o nazwie chronomedycyna. Bada ona zależność między skutecznością leczenia czy terapii a naszym biologicznym zegarem. Zamiast walczyć z naturalną skłonnością, mądrzej jej się poddać, wiedząc, że jest ona charakterystyczna dla określonego rytmu. Innymi słowy, życie w rytmie wyznaczonym przez wewnętrzny zegar biologiczny jest łatwiejsze i efektywniejsze.

Zima to czas spowolnienia. Tarczyca produkuje mniej hormonów kontrolujących metabolizm, co sprzyja odkładaniu się tkanki tłuszczowej, obniża się poziom hormonu sytości przez niedobór słońca, dlatego tak chętnie sięgamy po słodycze. Zimą nawet poziom cholesterolu jest wyższy.

Wiosna to wielka pobudka, także dla organizmu człowieka, w którym rozpoczyna się tzw. burza hormonów. Typowe objawy to zwiększona energia, uczucie świeżości i życiowy optymizm i entuzjazm.

Lato to najlepszy czas systemu immunologicznego, czas doładowywania baterii na cały rok, m.in. dzięki sprzyjającym warunkom klimatycznym (dużo słońca, wysoka temperatura powietrza, dostęp do świeżych owoców i warzyw). Wzrasta poziom hormonów płciowych, co dodatkowo czyni życie przyjemniejszym.

Jesień to wyhamowywanie i spadek formy, bezpośrednio wynikające z mniejszej ilości słońca i skracającego się dnia. Zwiększa się poziom melatoniny w organizmie, co odpowiada za sezonowe zaburzenia emocji.

Więc nie wściekaj się na siebie, że brak Ci energii i chęci.
Pomyśl, że i tak na wiosnę porwie Cię rytm budzącego się życia.

opracowanie: Magdalena Brejdygant
foto: Aga Silska

4 thoughts on “Życie w rytmie

  1. Wszystko prawda! A co jeżeli chodzi o biologiczny zegar dzienny? Mnie senność dopada już koło 22, bez względu na to, czy wstanę o 6 rano, czy o 12. Tymczasem wszyscy moi bliscy lubią siedzieć po nocach. Da się to jakoś przestawić, czy należy się po prostu ze swoim rytmem pogodzić?

    1. taki rytm to tylko oznaka zdrowego organizmu! Słuchać się go i pielęgnować, a inni niech ewentualnie przykład biorą 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *