Zapach kobiety

Posted on Posted in aromaterapia

Chciałam napisać artykuł o olejkowych perfumach. Używam takich już wiele lat i ani mi w głowie powrót do chemicznych pachnideł, więc pomyślałam, że się podzielę sekretem. Czy nie jest miło usłyszeć : „Och jak ty pięknie pachniesz”? Miło, nie ma co się krygować. A jak perfumy to kobiecość, zatem zakasałam rękawki i ochoczo zabrałam się do pisania. No i szybko para ze mnie uciekła, bo co ja sama jedna wiem o K O B I E C O Ś C I w jej istocie i esencji? Poprosiłam zatem Znajome i Nieznajome Kobiety o ich własną, osobistą definicję kobiecości, uznałam że wespół w zespół razem esencję kobiecości, wymykającą mi się gdzieś niepostrzeżenie, złapiemy.

Kobiecość, tajemnicza w swej istocie, jest piękna i dumna gdy przejawiona. Każda z nas, bez względu na to, ile nas jest, może wyrazić w pełni swoją kobiecość choć każda z nas jest inna. Jednocześnie mamy połączenie, które sprawia, że czasem rozumiemy się bez słów.

Czuję sie kobieco, gdy pozwalam sobie czuć WSZYSTKO – i delikatność, i smutek, i złość oraz frustrację; całe spektrum życia przelewające się przeze mnie. Marta

Femininity for me is delicate, sensitive and full of secrets. But with all these, comes the inner strength inspired by the strong women in my family. Bona

Kobiecość ma w sobie i to i to. I subtelność, delikatność, czułość zarówno tę macierzyńską jak i partnerską, ma w sobie również siłę. Siłę do tworzenia, i siłę do obrony. Siłę płynącą z brzucha, moc z którą się nie dyskutuje.

Kobiecość to delikatność/kruchość i siła/niezłomność równocześnie. To dwie skrajne energię, które potrafimy łączyć w sobie i dzięki temu równocześnie odczuwać i rozumieć tak wiele. Anna

W łonie, pod sercem może powstać nowe życie i choć macierzyństwo jest tak dużym obszarem kobiecego życia, wcale samej kobiecości nie definiuje.

Eksploracja energii kobiecej na każdym etapie życia przynosi nowe zasoby, wibracje, zrozumienie. Zawsze jest coś nowego do odkrycia, warunek jest tylko i wyłącznie jeden: trzeba wybrać się w podróż w głąb siebie, samo raczej nie przyjdzie, a już na pewno nie wbrew naszej woli. Za to każdy gest poszukiwania jest wielokrotnie nagradzany dostępem do niewyczerpywalnego źródła kobiecości.

Moim zdaniem kobiecość przejawia się w oczach. Czuję się kobieca, gdy moje oczy błyszczą. Niekoniecznie z pożądania, ale z radości i ciekawości drugiego człowieka. Agnieszka

Kobiecość to energia. To siła, a zarazem łagodność i wrażliwość. zmysłowość i dzikość . Troskliwość, subtelność ….. Iwona

Kobiecość to indywidualność i piękno, które często podkreślamy perfumami. Znalezienie swojego zapachu (na bazie substancji naturalnych) to znalezienie olejków, które z nami rezonują w danym momencie. Znalezienie osobistych perfum może być czasochłonne i wymagać naszej uwagi, to fakt, ale obiecuję, że skutkuje nie tylko westchnieniami „Och, jak ty pięknie pachniesz!”, ale autentycznie dodaje skrzydeł. Dlaczego? Dlatego, że wybierając olejki na intuicję dobierzemy takie, których w danym momencie potrzebujemy. Mogą być takie które będą działać na nas łagodząco albo takie, które będą dodawać energii czy odwagi. Jakby nie było – będą dokładnie takie, jakie mają być w danym momencie (a jak przestaną nam być potrzebne to zapach nas przestanie przyciągać i zrobimy sobie nowe).

Do zrobienia sobie perfum potrzebujemy:

4 krople olejku eterycznego,

5 ml oleju nośnego

małą buteleczkę, najlepiej zakończoną kulką choć nie jest to niezbędne.

Każdy olejek eteryczny nadaje się na perfumy, warunek jest tylko jeden – musi ci się podobać. Możesz skorzystać z pojedynczego olejku albo gotowej mieszanki, możesz też sama zrobić sobie własną kompozycję. Ja korzystam z wszystkich wymienionych opcji.

Niektóre olejki mają tendencję do bardzo szybkiego ulatniania się, inne zostają na skórze dłużej – i jest to ściśle związane z ich składem chemicznym oraz indywidualnym odczynem skóry, który zależy m.in. od wieku, diety i dnia cyklu.

Najprościej – posmaruj się za uszami niewielką ilością (czyli mniej niż jedną kroplą) wybranego olejku, sprawdź czy ci się podoba i czy cię wspiera w ciągu dnia.

Jeżeli zapach ci odpowiada, ale wydaje się „za mocny”, możesz rozcieńczyć olejek w wybranym oleju roślinnym, tym lubianym przez twoją skórę ( jojoba, arganowy, awokado, migdałowy – lub według uznania). Prostą metodą jest kupienie butelki 5 ml zakończonej metalową kulką, wypełnienie butelki olejem i dodaniem 4 lub więcej kropli wybranego olejku eterycznego. Możesz skorzystać z wibracji róży damasceńskiej (!), zmysłowości ylang-ylang czy drzewa sandałowego.

Godne polecenia są też gotowe mieszanki olejków, przygotowane przez producentów. Znajdziesz zapachy lekkie, odświeżające, zapachy korzenne cynamonowo – imbirowe zwykle z dodatkiem pomarańczy, zapachy z ostrzejszą nutą drzew iglastych lub tonujące oparte na ylang-ylang i olejku paczulowym. Zaufaj swojej intuicji, jedyne kryterium – czy chcesz być otulona takim zapachem przez cały dzień ? Czy chcesz być wspierana przez wibrację wybranego olejku?

A jak uznasz, że masz ochotę – możesz przygotować naturalny zapach dla twojego partnera. Wkraczam tu na obce mi terytorium, więc podpieram się wiedzą bardziej doświadczonych*.

Perfumy dla mężczyzny:

po 4 krople olejków: z paczuli, bergamotki, gałki muszkatołowej i wetywerii (ang. vetiver), wlej do butelki o poj. 5 ml i wypełnij olejem nośnym.

Kobiecość to stan umysłu i ciała … poczucie własnej wartości, zmysłowość, delikatność i siła, które się uzupełniają …Małgorzata

Załóżmy na chwilę, że kobiecość to wibracja i że możemy z niej czerpać : mądrość, inspirację, siłę – trzeba jedynie ukierunkować uwagę, mieć intencję i zrobić coś! A tym czymś może być kurs tańca flamenco albo samoobrony, spotkanie z przyjaciółką lub w większej grupie kobiet, rozmowy o makijażu lub kubeczkach menstruacyjnych.

Czego potrzebujesz? Czego potrzebuje twoja kobiecość?

Cokolwiek zdecydujesz, olejki eteryczne, ich zapach i wibracją mogą ci towarzyszyć i wspierać cię, jeśli taka będzie twoja decyzja.

P.S>

Dziękuję Marcie, Bonie, Annie, Agnieszce, Iwonie i Małgorzacie za Wasz współudział w pisaniu tego artykułu, bez Was by ten tekst nie powstał.

Bona, thank you so much for your participation, courage and support. Different language, country, continent – we are connected indeed. May we meet one day.

 

* Inspiracja zaczerpnięta ze strony dr Erica Zielińskiego .drericz.com

tekst: Justyna Gawąd

foto: kadr z filmu „Zapach kobiety” reż. Martin Brest

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *