Stan alfa a relaksacja

Posted on Posted in dusza i umysł, kurs relaksacji

Umownie stan alfa moglibyśmy nazwać czymś, co jest na pograniczu jawy i snu, na pograniczu pobudzenia i medytacji. Stan ten jest bardziej kreatywny i twórczy. To nieco bardziej subtelna częstotliwość naszego mózgu i całego układu nerwowego. Ćwicząc różne techniki relaksacji stopniowo, coraz częściej czujesz się rozluźniony i dostrzegasz harmonię.

Ważne jest to, że odkrywasz istnienie takiego doznania – stanu obniżonego napięcia i lęku, któremu towarzyszy więcej pozytywnego nastawienia do rzeczywistości. Po pewnym czasie bardziej twórcze podejście do siebie, do innych, i do codziennego życia, pojawia się coraz częściej – i powoli staje się niejako Twoją naturą.

Na świecie przeprowadzono szereg doświadczeń i eksperymentów, świadczących jednoznacznie o tym, że przejście fal mózgowych z częstotliwości beta na alfa bardzo wyraźnie zwiększa twórczy potencjał umysłu. Na płaszczyźnie naukowej fenomen ten tłumaczy się lepszym zrównoważeniem obydwu półkul mózgowych, dzięki czemu zwiększa się potencjał naszego układu nerwowego. Na płaszczyźnie filozoficznej moglibyśmy nazwać to otwarciem się na bardziej ludzki potencjał nas samych.

Warto pamiętać o tym, że gdy opieramy się jedynie na lęku, agresji i innych prymitywnych emocjach, to wykorzystujemy swój wrodzony ludzki potencjał w znacznie zmniejszonym stopniu. Używając bardziej subtelnych fal swojego umysłu, np w trakcie relaksacji – bardziej świadomie czerpiemy ze swojego głębszego potencjału (potencjału bycia człowiekiem). Nie oznacza to, że pierwotne emocje są złe – chodzi raczej o to, żeby mieć dostęp również do innych.

Niekiedy symbolicznie przedstawia się taki etap rozwoju psychicznego jako „centaura”.

Centaur to jedność ciała i umysłu, jedność zwierzęcia i człowieka, połączenie tych zwierzęcych pierwotnych emocji z bardziej subtelnymi stanami umysłu.

Używając innego porównania, aby zobrazować pozytywny efekt, jaki naszemu życiu daje relaksacja, można by je porównać do świadomie uprawianego pola. Zachwaszczone, dziko rosnące pole to stan, w którym dominują dzikie (bardziej zwierzęce) emocje, takie jak lęk, wrogość czy też nieustający stres, napięcie czy ciągłe zdenerwowanie. Nawet jeżeli staramy się wtedy być bardzo kulturalni i mili, to wewnątrz naszej podświadomości często znajduje się wiele zepchniętych negatywnych emocji, które i tak wyniszczają nasz życiowy potencjał i twórcze podejście do rzeczywistości.

Natomiast pole uprawiane w sposób przemyślany – wyrażałoby sposób życia, w którym znamy stany relaksu i potrafimy w różnych życiowych okolicznościach funkcjonować na częstotliwości alfa (o zmniejszonym poziomie lęku i agresji, a zwiększonym poziomie potencjału twórczego). Na takim polu mogą od czasu do czasu rosnąć drobne chwasty, ale istotne jest to, że nie niszczą plonów.

Ostatnio wiele mówi się o szkodliwym wpływie nadmiernego stresu. Istnieją opracowania sugerujące, że może przyczyniać się on do powstawania chorób nowotworowych, oprócz innych dolegliwości (np. krążeniowych, trawiennych itd.). Dodatkowo stres negatywnie wpływa na psychikę i osobowość. Jest często przyczyną bezsenności.

Bezsenność

Wiele osób, dzięki technikom relaksacyjnym, może bardziej naturalnie i swobodnie zasypiać. Jeżeli masz problemy z zasypianiem, bardzo pomocne może być skupienie się w momencie zasypiania na konkretnej metodzie relaksu.

Wskazówka!

Zamienić „muszę teraz zasnąć”, które zwiększa napięcie i pobudzenie, blokując wejście umysłu w stan alfa, a potem – theta, na „będę teraz przez kilka godzin doskonalić technikę relaksacji”. Leżąc w łóżku, można rozpocząć trening autogenny – punkt po punkcie; bardzo dokładnie relaksuj wszystkie części ciała swobodnie i bez żadnego oczekiwania. Nie musisz przesadnie mocno czy nerwowo przykuwać uwagi do poszczególnych rejonów i partii ciała. Wystarczy samo kierowanie tam uwagi (czujne i świadome), utrzymanie w tym miejscu relaksującej sugestii, a następnie wczuwanie się w odczucia relaksu i odbiór wrażeń płynących z danej okolicy ciała.

Kiedy porzucisz oczekiwanie „muszę teraz zasnąć” na rzecz relaksacji, najprawdopodobniej zaśniesz już po kilku, kilkunastu minutach. Umysł – mając przed sobą wizję wielogodzinnego ćwiczenia – poddaje się i zasypia. Moment przed zaśnięciem to chwila naturalnego wchodzenia w stan alfa, dlatego można wykorzystać go do afirmowania pozytywnych sugestii, np. „wchodzę teraz w głęboki i regenerujący sen, wypełnia mnie harmonia i spokój; wszystkie relacje z innymi ludźmi wypełnia spokój i życzliwość; moje życie nabiera coraz więcej ładu i harmonii, rozwija się moje zaufanie do siebie i twórczy potencjał”.

Wybrana do sugestii afirmacja powinna być dla nas łatwa do zapamiętania i czytelna w swoim przesłaniu. Pomaga ona skupić umysł i wprowadza uzdrawiające treści do naszej podświadomości. Z czasem odczujesz wzmocnienie i zharmonizowanie swojej psychiki.

Moment po obudzeniu to zazwyczaj znakomita chwila by uchwycić stan wewnętrznej obecności, w której nie powstały jeszcze żadne myśli i koncepcje. Ten czysty stan świadomości koresponduje z częstotliwościami delta w mózgu (występującymi albo w stanie głębokiego snu bez marzeń sennych, albo podczas głębokiej medytacji).

Gdy budzimy się rano, przez chwilę odczuwamy, że jesteśmy, ale nie potrafimy jeszcze uchwycić co się dzieje i o co chodzi – czyli np. nie pamiętamy jeszcze jaki jest dzień tygodnia, co dzisiaj będziemy robić, co robiliśmy wczoraj itd. Dzieje się tak dlatego, że nasz myślący umysł jeszcze nie zaczął działać. Warto to wykorzystać i przez chwilę (np. przez 2–5 minut) przebywać w stanie bycia obecnym bez żadnych myśli i koncepcji. Pomoże to nam w osiągnięciu większej harmonii wewnętrznej i w rozwijaniu większej kontroli nad myśleniem i umysłem.

Następnie, można zastosować krótką technikę Jacobsona, a także użyć wspierających i harmonizujących sugestii typu: „dzisiejszy dzień jest bardzo wartościowym dniem mojego życia; podchodzę do niego z dużą otwartością, ufnością i radością; mój twórczy umysł jest bardzo aktywny i znajduję rozwiązania oraz wewnętrzną energię na wszystkie dzisiejsze okoliczności”.

Wizualizacja

Podczas wykonywania treningu autogennego, to odczucie ciężaru ciała zmniejsza blokujące napięcia motoryczne (tzn. w mięśniach), odczucie ciepłoty rozluźnia naczynia włosowate i powoduje relaksację wegetatywną (czyli w naszych narządach, m.in. w układzie trawienia i krążenia), natomiast wewnętrzny obraz kojącej scenerii natury – odpręża i harmonizuje emocje.

Pod wpływem różnych sytuacji i przeżyć w umyśle człowieka pojawiają się groźne, dzikie, negatywne obrazy – ale nie jesteśmy tego świadomi. A gdy zaczynamy pracować z takimi wewnętrznymi obrazami, bardziej uświadamiamy sobie, co dzieje się w tym obszarze naszego umysłu. Dzięki pracy ze świadomą wizualizacją możemy łatwiej to wychwycić, zdać sobie sprawę ze zdolności naszego umysłu do projekcji, i wykorzystywać tę właściwość do wzmacniania osobowości, leczenia psychiki i budowania pozytywnego potencjału życiowego.

Tworząc harmonię w samym sobie – pomagasz innym, ponieważ Twoje psychiczne światło i Twoja pozytywne nastawienie do życia emanują.

Pozytywna projekcja umysłu

Pozytywne zastosowanie wizualizacji i mechanizmu projekcji nie jest do końca zależne od poziomu plastyczności obrazów. Możemy efektywnie pracować z mechanizmem projekcji i wizualizacji; nawet, jeżeli nie potrafimy bardzo plastycznie i trójwymiarowo wyobrażać sobie czegoś w umyśle.

Przykład

Wizualizacja: siedzę na ślicznej łące, nad którą fruwają motyle, w powietrzu unosi się aromatyczna woń leczniczych ziół, a bezpośrednio przede mną rosną dwa duże i piękne drzewa (wyrażają one wielką stabilność, ugruntowanie oraz harmonię w trwaniu pomiędzy niebem i ziemią).

Gdy słabiej widzimy obrazy mentalne lub wcale ich nie widzimy – utrzymujemy w umyśle, przez jakiś czas, ideę dwóch drzew i łąki. Myślimy przez chwilę o tym, że w przestrzeni przed nami znajduje się ta wspaniała łąka i te dwa cudowne drzewa. Mamy w umyśle taką ideę.

Na nasz umysł oddziałuje to bardzo podobnie jak plastyczna wizualizacja, ponieważ sednem jest to, że potrafimy przez jakiś czas cierpliwie się na czymś skupić. Jesteśmy świadomi (samoświadomi), na czym się skupiamy – samodzielnie wybieramy.

Cierpliwe skupienie niejako zmusza nas do zaprzestania na chwilę trzymania się swojego nerwowego oczekiwania i frustracji. Na nowo musimy podjeść do życia z umysłem dziecka, które po prostu widzi to, co jest. Jest to umysł, który akceptuje chwilę obecną, dostrzega jej niepowtarzalną wartość. Poprzez to mamy lepszy kontakt ze swoją obecnością, ze swoją pełnią.

Ćwiczenie takie równoważy także obie półkule naszego mózgu – logiczną i intuicyjną.

Osoby nieświadome często (odruchowo) wykorzystują mechanizm projekcji w złych celach, np. usilnie skupiają się na idei, że inni są źli, lub że nam szczególnie zagrażają.

W niektórych stanach schizofrenicznych zdarza się, że osoba widzi bardzo plastyczne i realistyczne obrazy – często dosyć nieprzyjemne i wzbudzające jej lęk.

Najważniejsze jest to, aby być bardziej świadomym tego, co tworzymy w swoim umyśle. Właśnie ten element (samoświadomość własnej projekcji) daje nam zwiększoną władzę nad własnym umysłem i życiem. Zwiększa wewnętrzną wolność i odblokowuje kreatywność.

Łączenie wizualizacji z codziennością – ćwiczenie.

Wyobrażamy sobie w sposób pozytywny, wszystkich ludzi i okoliczności, które napotykamy, np. idziemy ulicą i wyobrażamy sobie przez jakiś czas, że znajdujemy się w bardzo pozytywnym królestwie, w jakiejś cudownej krainie, gdzie wszyscy mężczyźni są książętami, a kobiety – księżniczkami.

Albo: wyobrażamy sobie, że wszyscy wypełnieni są jasnym tęczowym światłem, które promieniuje z ich wnętrza, niosąc ze sobą harmonię, radość i pokój; aby wzmocnić to odczucie możemy przez jakiś czas dodatkowo skupić się na swoim oddechu.

Ćwiczenia tego rodzaju mają głęboki sens, ponieważ nasz odbiór świata zazwyczaj już z góry jest skażony naszą nieświadomą projekcją (często ujemną). To ćwiczenie pozwala nam przekroczyć schematy naszego widzenia i interpretowania świata.

Oczywiście nie musimy stosować pozytywnej projekcji ciągle – optymalnym stanem rzeczy jest dopełnianie się pozytywnej projekcji ze stanem spokojnego umysłu (naturalnego spokoju i obecności w tym, co jest właśnie teraz).

Każda chwila jest bezcenną kroplą naszego życia. Warto być w niej obecnym.

tekst: Rafał Seremet

opracowanie: Grażyna Nieznańska-Mikiciuk

foto: Aga Silska

One thought on “Stan alfa a relaksacja

  1. Dziekuje za tak pomocne porady o stanie umyslu i sposobach wykorzystania jego pozytywnego potencjalu….
    Anna.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *