Siła wyobraźni

Posted on Posted in dusza i umysł

Imaginacja to coś więcej niż tylko bujanie w obłokach, jest jedną
z bardziej naturalnych, choć nieświadomych czynności, którą wszyscy wykonujemy na co dzień. Każdy z nas wyobraża sobie coś, czyli tworzy obrazy w umyśle. Stanowi to integralną część ludzkiego sposobu myślenia i postrzegania świata.

Obrazy jakie tworzymy pomagają nam rozumować, przewidywać, zapamiętywać. Wpływają na to, co czujemy, jak odbieramy świat i zdarzenia, które są naszym udziałem oraz jakie podejmujemy decyzje. Umysłowych obrazów używamy często do tworzenia,
a następnie potwierdzenia własnych, już ugruntowanych, przekonań na temat życia. Ważne jest to, by codziennej wizualizacji używać świadomie, nie nawykowo.
Siać pozytywne wyobrażenia i wizje, które w przyszłości zaowocują dobrymi, pozytywnymi plonami. To co sobie wyobrażamy, bez wątpienia, w istotny sposób wpływa na nas.

Wyobrażenie sukcesu mobilizuje funkcje organizmu w kierunku czynności, której on dotyczy. W pewnym sensie, na drodze do samorealizacji, zawsze pojawia się czas prób. Wizualizacja jest taką próbą. Siła wyobraźni jest ogromna i trudna do przecenienia przy podejmowaniu działań.

Dawno udowodniono istnienie wzajemnych oddziaływań między wyobrażeniem,
a działaniem, myślą i reakcją – zarówno na poziomie komórek i narządów, jak i na poziomie złożonych działań i zachowań. Wykazano, że w sprzyjających warunkach psychicznych, np. pod wpływem sugestii, wyobrażenie zmian funkcji, a także struktury tkanki prowadzi do zmian rzeczywistych i widocznych, zarejestrowanych laboratoryjnymi przyrządami pomiarowymi. Eksperymenty nad wpływem emocji na funkcje narządów
i sprawność ruchową, należą już do klasyki wiedzy psychologicznej, np. wyobrażenie spotkania z ukochaną osobą lub biegu maratońskiego może zmienić naszą fizjologię, powodując wzrost ciśnienia krwi, zmianę fal mózgowych, wydzielanie pewnych substancji biochemicznych. Stosowanie techniki wizualizacji w praktyce coachignowej
i terapeutycznej jest więc w pełni uzasadnione.

Wyobrażenia mogą mieć głęboki wpływ na nasze ciało i psychikę, stanowią jedno
z najstarszych na świecie narzędzi uzdrawiania. Działanie leków placebo opiera się na podobnej zasadzie. To nie pastylka, lecz wyobraźnia pacjenta (jego wiara w działanie „leku”) może spowodować, że organizm zwalczy chorobę poprzez uruchomienie ukrytych w nim sił. Placebo nie leczą, lecz wpływają na podświadome nastawienie pacjentów, tym samym mogą zmienić nawet jego fizjologię i strukturę biochemiczną.

Twórcza wizualizacja rozwija samoświadomość, autokoncentrację, wspiera kreatywność a także wyzwala ogromną radość z poczucia mocy i powiększającego się zaufania do samego siebie.

Ta wyjątkowa technika, może umożliwić nam zaprzyjaźnienie się ze swoim „wewnętrznym dzieckiem”, a to z kolei – jak zauważa Jennifer Day w książce „Twórcza wizualizacja dla dzieci”, sprawi, że nawiążemy kontakt z własnymi dziećmi na wielu nowych poziomach, pogłębiając tym samym wzajemne relacje i więź.
Pamiętajmy, że w odpowiedni sposób stosowana, wizualizacja może być też wspaniałym narzędziem wspomagającym rozwój dzieci.

Jedną z największych korzyści wynikających ze stosowania technik wizualizacji jest podtrzymanie łączności z twórczym, intuicyjnym i duchowym aspektem swojej osobowości. Odkrywanie swoich umiejętności, potrzeb, marzeń, doświadczenie swojej siły, wpływu na swoje życie, wyposaża w poczucie własnej wartości i wiarę we własne siły. Świadome używanie wyobraźni wspomaga także relaksację i przeciwdziała stresowi. To wszystko oznacza możliwość realnego polepszania jakości życia. W świadomie tworzonej wizji, pozornie „niemożliwe” staje się możliwe, a troski znikają niczym bańka mydlana. Ten „wewnętrzny świat”, działa niczym tarcza osłaniająca przed przeciążeniem
i stresem.

Z technik wizualizacji możemy swobodnie korzystać sami, albo z całą rodziną. Świetnie sprawdzają się jako forma zabawy z dziećmi i są odpowiednie dla osób w każdym wieku. Sesje wizualizacji to chwila prawdziwego odprężenia.
Trening trwa zwykle od 30 minut, do półtorej godziny w zależności od tego, czy sięgamy jedynie po technikę relaksacyjną połączoną z wizualizacja, czy decydujemy się na dłuższy proces składający się z kilku faz. Podczas sesji wizualizacji można siedzieć, ale korzystniejsza jest pozycja leżąca – wówczas ciało ma szansę całkowicie się rozluźnić
i zrelaksować. Oczy powinny być zamknięte. Dobrze wybrać pomieszczenie sprzyjające wyciszeniu i koncentracji, ciche i spokojne, w którym będzie wszystkim ciepło i wygodnie. Postarajmy się by nie rozpraszały nas ostre dźwięki, wyłączmy telefon, zadbajmy by nikt nam nie przeszkadzał. Sesję wizualizacji możemy prowadzić sami na głos lub przeprowadzać ją w ciszy (prowadząc mentalny monolog). Jeśli prowadzimy sesję wizualizacji dla innych osób, pamiętajmy by nasz głos był miękki, a słowa zrozumiałe. Mówmy powoli, nie zapominajmy też o stosownych pauzach. Możemy czytać treść wizualizacji, ale jeszcze lepiej jeśli opowiemy ją swoimi słowami. Nie przywiązujmy się do treści wizualizacji, które znajdziemy w fachowych książkach i publikacjach. Pozwólmy sobie na kreatywność. Możemy dowolnie je zmieniać, lub stworzyć własne wizualizacje, dostosowując je do swoich potrzeb. Czas przeznaczony na twórczą wizualizację powinien powtarzać się regularnie, na przykład w tym samym dniu tygodnia, lub o tej samej godzinie – jeśli możemy sobie pozwolić na codzienny trening.

Wizualizacja powinna zostać poprzedzona ćwiczeniami rozluźniającymi, ponieważ bardzo istotne jest to, aby przed przystąpieniem do ćwiczeń głęboko odprężyć ciało
i wyciszyć umysł. Niezbędne jest rozładowanie skumulowanych napięć.

Shakti Gawain w książce „Twórcza wizualizacja”, przypomina, że „gdy ciało i umysł wolne są od napięcia, fale mózgowe przepływają w wolniejszym tempie”. W stanie pobudzenia
i pod wpływem silnego stresu, częstotliwość fal mózgowych rośnie, lecz impulsy stają się słabsze. Natomiast gdy się uspokajamy i rozluźniamy, fale mózgowe stają się wolniejsze, a impulsy silniejsze. Jest to rodzaj fal alfa, który najczęściej pojawia się tuż przed zaśnięciem lub zaraz po przebudzeniu. To stan wyciszenia umysłu, spokoju, oddawania się marzeniom. Dowiedziono, że sprzyja on zdrowiu, ponieważ dzięki niemu relaksuje się zarówno umysł, jak i ciało. To właśnie w stanie alfa najłatwiej przyswoić wiedzę, i to wtedy znacznie zwiększa się nasza inwencja twórcza. Oznacza to, że jeśli opanujemy sztukę głębokiej relaksacji i wprowadzimy się w stan twórczej wizualizacji, będziemy mogli uczyć się i rozwijać o wiele skuteczniej, niż gdybyśmy (w stanie całkowitej przytomności – czyli fal beta) analizowali rozmaite sytuacje, martwili się, planowali i próbowali kierować sprawami itp.

Im bardziej się zrelaksujemy, tym głębsze będzie nasze doświadczenie wizualizacji.
Aby się zrelaksować można pójść na spacer, zatańczyć albo wykonać kilka prostych ćwiczeń relaksacyjnych. Odprężenie, to nie tylko osiąganie spokoju, ale przede wszystkim doprowadzenie organizmu do równowagi. Dlatego bardzo korzystne jest wykonanie również kilku prostych ćwiczeń oddechowych. Głębokie, świadome oddychanie dotlenia organizm, obniża napięcie mięśniowe, znacząco mniejsza stres.
Pamiętajmy też, że odpowiednio dobrana muzyka wspomaga proces relaksacji
i wizualizacji. Kiedy relaksujemy się w ruchu, korzystna będzie rytmiczna, oparta na perkusji, jednak niezbyt głośna i żywa. Po kilku ćwiczeniach ruchowych, rozluźniających, oddechowych, przechodzimy do właściwej wizualizacji. Przeprowadza się ją w ciszy, lub przy delikatnych dźwiękach muzyki relaksacyjnej (naturalne odgłosy przyrody, szumu morza czy świergotu ptaków).

tekst: Anna Pola Czarnecka, www.innergardens.pl

opracowanie: Grażyna Nieznańska-Mikiciuk

foto: Aga Silska

Źródła: Day J., Twórcza wizualizacja dla dzieci; Wiszniewski M., Potęga wizualizacji; Gawain S., Twórcza wizualizacja; Paul-Cavallier F.J., Wizualizacja; Vopel K.W., 10 minut przerwy; Vopel K.W., Latający dywan; Vopel K.W., Jak pobudzić kreatywność grupy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *