Przed i po Angelinie

Posted on Posted in myślę sobie

Ponieważ w internecie gruchnęła wieść, że pani Angelina Jolie usunęła profilaktycznie obie piersi z obawy przed rzekomo 85 – procentowym ryzykiem wystąpienia u niej raka piersi, czuję się w obowiązku coś o tym napisać.

Kilka kwestii porządkowych.

Nie odpowiem na pytanie, czy też masz tak zrobić, bo nie mogę podjąć za Ciebie decyzji. Z tym pytaniem musisz udać się jedynie do swojego lekarza.

Nie wiem skąd i na jakiej podstawie i jakim algorytmem wyliczono ową 85% pewności tudzież ryzyko. To, że linia genetyczna jest obciążona NIE ZNACZY NIC. Dla mnie to żaden argument, ale miej swój rozum i to sprawdź sama.

Nie jesteś i nigdy nie będziesz Angeliną, jej matką i babką, i nie mówię tego, aby Ci sprawić przykrość, ale chodzi o istotę. JESTEŚCIE INNE!

A teraz rozbrójmy strach jako taki, żeby raz na zawsze dać sobie z nim spokój.
Strach w większości wynika z braku wiary w siebie oraz braku kontaktu z własnym ciałem. Jako kobieta i tak masz lepszy z nim kontakt niż wielu facetów chociażby z racji menstruacji, którą ciało sygnalizuje Ci na długo wcześniej, macierzyństwa, które dokłada kolejną porcję do koszyczka z napisem „Świadomość ciała”. Dlatego bez względu na to czy jesteś zdrowa czy już pacjentką – poświęć czas i uwagę na pracę nad sobą.
Nazwij to jak chcesz, terapią, psychoterapią, terapią somatyczną etc.
Nieważne, co powie mąż, ksiądz, przełożony, koleżanki z pracy czy sąsiadki. Bo na tym właśnie polega choroba naszego społeczeństwa. To nie rak nas toczy, ale samotność. Tak bardzo wpojono nam by „uważać, co inni pomyślą”, że wielu nigdy nie zrobi nic bez uzyskania społecznej aprobaty. Niestety, to ta sama społeczna większość, która ma więcej wymówek niż argumentów, aby nadal ze swoim życiem nie zrobić nic.

Średnio wykształcony człowiek w ciągu doby ma ok. 70 000 myśli. Ile rzeczywiście myśli tej osoby możesz zająć Ty ze swoim społecznie nieakceptowanym „wybrykiem”, jeśli ta osoba żyje cały czas w swoich problemach i zmartwieniach? Życiowych malkontentów, którzy są hamulcami w rozwoju oczywiście się nie uniknie. Nie omieszkają okazać świętego oburzenia przy jakiejkolwiek okazji. Ty pamiętaj O SWOIM CELU. Mówiąc inaczej… jeśli w Twoim wnętrzu istnieje obszar (cokolwiek), co napawa Cię przerażeniem – zrób coś z tym, a nie zamiataj po raz kolejny pod dywan!! Czy to jest aż takie proste? TAK! TYLKO TRZEBA W KOŃCU CHCIEĆ COŚ ZMIENIĆ!

Żadne modne dziś i lansowane przez kolorowe pisma, oswajanie lęku. Czy zamiast oswajać swój lęk, nie lepiej po prostu się go pozbyć? Tak, wymaga to nakładu sił, czasu
i środków oraz osobistego zaangażowania w proces zmiany, ale zobacz, co kładziesz na szali. Może jednak fajniej jest, w ogóle go nie odczuwać, bo życie nabiera smaku sprzed lat i w końcu można z podniesioną głową spojrzeć przed siebie.

Naszym życiem rządzą dwa prawa: chęć doświadczania przyjemności i chęć unikania bólu. Aby coś ZMIENIĆ, zazwyczaj poziom bólu musi przekroczyć normy przez nas akceptowane.

Pacjenci powinni mieć zakaz porównywania się z innymi. Niestety, w przypadku celebrytów i tych, którzy śledzą ich życie z zapartym tchem, można bardzo często dostrzec przerażającą prawidłowość „jeśli ona to zrobiła to może i ja powinnam…” Włącza się mechanizm porównywania na wielu polach – posiadane pieniądze, dostęp do lekarzy. W końcu Angelina ma kasy jak lodu więc może sobie pozwolić na najlepsze kliniki, a jednak… czegoś zabrakło…

Zabrakło Świadomości tego czym jest nowotwór. W całym kontekście psychologicznym. Czy Angelina mogła mieć dostęp do takiej wiedzy? Mogła, bo inteligencji jej odmówić nie można, a dziś, w dobie internetu, ta wiedza jest już w zasięgu ręki. Czy miała? Wątpię. Sądzę, że nigdy by tego nie zrobiła i to że otacza się najdroższymi lekarzami niczego nie zmienia.

W Stanach zachorowalność na raka jest 4 razy wyższa niż w Polsce. Medycyna niekonwencjonalna jest medialnie tępiona, chyba, że przynosi zyski (jak choćby kapsaicyna w kapsułkach za 20 000 baksów). Dlaczego ? Bo tak ten kraj jest urządzony
i już.

Dr Gerson, twórca antynowotworowej terapii sokowej właśnie ze Stanów musiał uciekać. Dr Ashkar również został aresztowany pod zarzutem nielegalnej praktyki lekarskiej, mimo, że nikogo nie leczył, tylko dzielił się swoją recepturą, a pacjenci ją stosowali na własne życzenie. Dr David Servan- Schreiber, autor bestsellerowej książki „Antyrak”, naukowiec
i badacz, który odkrył naturalną drogę do zdrowia, natychmiast stał się persona non grata w środowiskach medyczno – naukowych. Dr Burzyński od lat walczy z agencja ds. leków i żywności, aby zarejestrować swoje antyneoplastony.

A u nas jest inaczej ? Dr Rybczyński, który zaledwie jednym naturalnym preparatem wyleczył przeszło 1300 osób został pobity tuż przed wystąpieniem w TV a jego biuro splądrowane.

W 2009 r. w COI w Warszawie odbyła się konferencja zorganizowana przy współudziale Fundacji VIVA o roli genów w chorobie nowotworowej. Już z plakatu jasno wynikało,
że „obciążenia genetyczne stanowią zaledwie 15% realnego ryzyka zachorowalności”. Prelegentami byli naukowcy z Cambridge, więc to żaden wiejski przysiółek. Mówiąc inaczej, geny tylko ładują pistolet, ale to Ty pociągasz za spust. W jaki sposób ? Poprzez styl życia, bycia, higienę psychiczną, stres, odżywianie, emocje, związki… całokształt.
Bo wszystko jest powiązane ze wszystkim…

Zatem, wracając do pytania, co zrobić, mając w swojej linii rodowej obciążenia genetyczne… odpowiedź jest jedna i krótka: świadomie dbać o siebie. O swoje ciało, psychikę, pożywienie. Włączając w to również pozbycie się lęku, który jest Twoim udziałem, ale został Ci skutecznie wszczepiony.

Teraz najważniejsze – dbać o siebie NIE z OBAWY przed chorobą czyli „piję sok, aby nie zachorować”… tylko z CHĘCI ZACHOWANIA ZDROWIA. To kolosalna różnica.

Wierząc w siebie, w umiejętności swojego ciała, mając komplet informacji nt profilaktyki
i wiedzy, nt zjawiska zwanego nowotworem, zarówno od strony psychicznej jak i fizjologii, pozbywamy się lęku, który okazuje się kolejną medialną bańka mydlaną, który nie wiem czemu ma służyć, bo mam nadzieję, że nie masowej profilaktycznej mastektomii.

Oczywiście zawsze masz prawo dokonać własnego wyboru. I nikt Cię nie oceni ani nie potępi, jeśli zrobisz to świadomie, a nie dlatego, że taki jest najnowszy trend.

 

tekst: Grzegorz Pawlak

Grzegorz Pawlak jest autorem bloga www.leczenieraka.blogspot.com w którym dzieli się doświadczeniami z podróży, jaką była jego własna choroba nowotworowa.
Droga ku zdrowiu zmieniła całe jego życie. Na lepsze.

foto: Aga Silska

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *