Duchowy bypass

Posted on 2 CommentsPosted in dusza i umysł, mind w wielkim mieście

Termin „duchowy bypass” został wprowadzony 30 lat temu przez Johna Welwooda. Zaobserwował on mianowicie, że wśród osób zainteresowanych rozwojem duchowym (w środowisku buddystów, a także w innych grupach praktykujących medytację) istnieje dość szeroko rozpowszechniona tendencja, aby używając praktyki i teorii duchowości, omijać nierozwiązane problemy emocjonalne, rany psychiczne i niedokończone procesy rozwojowe. Udostępnij

Emocje i dzikie konie

Posted on Leave a commentPosted in mind w wielkim mieście

Kilka lat temu pracowałam jako Marketing Director w nowojorskiej firmie produkującej witaminy i suplementy dla koni. Nie była to jakaś ogromna, obezwładniająca korporacja, ale za to dobrze znana na rynku z powodu znakomitej jakości produktów. Właścicielem firmy był dość niezwykły człowiek. Urodzony i wychowany na końskiej farmie w Oklahomie, osiągnął mistrzostwo w ujeżdżaniu koni i to we wszystkich kategoriach. Jego […]

Medytacja nawykowej życzliwości

Posted on 2 CommentsPosted in mind w wielkim mieście

Uwielbiam ludzi życzliwych światu! Zresztą, kto ich nie lubi? Miło z nimi spędzać czas, są cudowni na deszczowe dni, ale także na słoneczną pogodę… Ich obecność to zawsze wartość dodana. Zastanawiam się czasem, czy ludzie są życzliwi dla świata i dla innych, bo są szczęśliwi, czy też są szczęśliwi, bo są życzliwi? Odwieczne pytanie! Tak czy owak, życzliwość i poczucie […]

Wgoogluj się w siebie

Posted on 1 CommentPosted in mind w wielkim mieście

Stało się! Dałam się uwieść bez reszty pewnej książce, która, póki co, nie została jeszcze wydana w Polsce, choć nie wierzę, że na jej polski przekład trzeba będzie długo czekać. My tymczasem, dla zaostrzenia apetytu, możemy sobie zajrzeć do środka. “Search Inside Yourself” (Szukaj Wewnątrz Siebie) napisał Chade-Meng Tan, jeden z najwcześniejszych twórców Google’a. Udostępnij

Myśl versus gen

Posted on 2 CommentsPosted in mind w wielkim mieście

Podchodząc z szacunkiem do poglądów naukowych, zawsze z radością i nie bez satysfakcji odnotowuję pojawiające się od czasu do czasu publikacje, świadczące o tym, ze nauka zaczyna nadążać za metafizyka i bierze się za tłumaczenie zjawisk określanych cudem. Nie uważam siebie za „poszukiwacza prawdy”, tę etykietkę obrzydziła mi raz na zawsze pewna profesor antropologii w Hunter College. Nie szukam precyzyjnego […]