Medytacja – lekcja 3

Posted on Posted in kurs medytacji

Jak siedzieć “po ludzku”? Panuje błędne przekonanie, że w medytacji należy siedzieć na podłodze, w jakiejś szczególnie trudnej pozycji. Nie jest to technika tego kursu. Trudna pozycja nie oznacza większego zaawansowania.

Liczą się tylko cztery podstawowe zasady:

  1. musisz siedzieć nieruchomo,

  2. wygodnie,

  3. czuć się zrelaksowany,

  4. być uważny.

Nieruchomo, bo ruch rozprasza skupienie medytacji. Wygodnie, bo jakikolwiek ból rozprasza. Zrelaksowany, bo napięcia w ciele powodują napięcie mentalne. Uważny, bo podtrzymywanie uwagi, to centralna zasada medytacji. Dowolna pozycja, która spełnia te cztery warunki jest idealna.

Ogólnie, najlepiej jest siedzieć, a nie np. leżeć, bo trudniej jest podtrzymywać uwagę na leżąco. Istnieją wartościowe metody medytacji podczas chodzenia, ale opisywana przeze mnie metoda wymaga pozostania w bezruchu.

Być może wydaje ci się, że wiesz jak siedzieć. Ale wlaśnie dzisiejsza lekcja i kilka następnych dotyczą wyjaśnień jak siedzieć nieruchomo, wygodnie, z ciałem zrelaksowanym i pełną uwagą. Nie jest to takie łatwe. Być może już zauważyliście, że po kilku minutach coś boli w krzyżu lub macie nieodparte pragnienie żeby się poruszyć. Jeśli nic takiego jeszcze się nie zdarzyło, nastąpi to wkrótce, w miarę jak będą się wydłużać sesje medytacyjne.

Siedzenie jest w zasadzie kompletnie naturalne. Ciało dobrze wie, jak siedzieć w perfekcyjnej pozycji, ale ta wiedza jest bardzo zaciemniona poprzez uwarunkowania społeczne. W kulturze zachodniej przyjęło się, że najwygodniej jest siedzieć w pozycji lekko zgarbionej, a pozycja wyprostowana wymaga jakiegoś napięcia mięśni. Niestety nasze zachodnie krzesła umacniają to przekonanie i uniemożliwiają siedzenie w pozycji naturalnej.

Kluczowa sprawa to kręgosłup. Liczą się dwa czynniki:

  1. Prostując kręgosłup automatycznie stajesz się uważny. Pochylając się, garbiąc czujemy się lekko senni, trochę apatyczni.

  1. Pozwalając by kręgosłup się rozciągał powodujemy, że pozycja siedząca staje się wygodna, a ciało jest zrelaksowane. Ściąganie kręgosłupa przez garbienie się powoduje bóle szyi, karku, ramion i pleców.

Oba powyższe czynniki udaje się osiągnąć poprzez zbalansowanie kręgosłupa w stosunku do bioder. Gdy szczyt kręgosłupa na wysokości karku znajduje się dokładnie nad kościa ogonową, wtedy jest idealny pion, równowaga. W tym stanie równowagi niepotrzebne jest żadne napięcie mięśni. Bez równowagi, zaczynamy ściągać mięśnie z przodu kręgosłupa czy z tyłu, a to skraca kręgosłup, powoduje napięcia i w rezultacie ból.

Aby zbalansować kręgosłup z biodrami, biodra muszą być wyżej niż kolana. Tu właśnie widać zasadniczy defekt naszych krzeseł. Są tak zbudowane, że człowiek musi się pochylić, zgarbić. Wiele krzeseł ma wręcz siedzenie podniesione lekko w gore, co wypycha kolana jeszcze wyżej. Nawet dość prosto wyglądające krzesła zapadają się w środku, gdy się na nich siada i w rezultacie biodra znajdują się poniżej kolan.

Można siedzieć nieruchomo, wygodnie, w pełni relaksu i uwagi nawet na fotelu. Kluczowa sprawa to pozycja kręgosłupa, czy jest w pionie. Można umieścić kilka twardych poduszek z tyłu, aby być całkiem wyprostowanym, mając oparcie. Jednak lepiej będzie siedzieć po prostu na zwykłym krześle, takim z jadalni, czy kuchni, nie opierając się o nic.

Mamy siedzieć tylko na brzegu krzesła, a nie głęboko. Taką pozycję przybieramy automatycznie, np. siedząc na jakimś super interesującym przedstawieniu czy koncercie. Właśnie taką postawę kultywujemy w medytacji. Tylko znudzona publiczność zapada się w krzesłach.

Gdy tak siedzimy bez opierania pleców, wtedy możliwe stają się minimalne poprawki tak, aby znależć punkt równowagi idealnej. Uwolnić wszelkie napięcia i pozwolić by kręgosłup się wydłużył. W takim momencie można doznać uczucia jakby głowa lekko unosiła się w górę.

Ponieważ krzesła generalnie są tak źle skonstruowane, będą wymagały pewnej modyfikacji. Kąt pochylenia siedzenia krzesła można poprawić podkładając np. książkę telefoniczna pod tylne nogi. Wklęsłe lub zbyt niskie siedzenie można poprawić przez położenie twardej poduszki lub złożonego kilkakrotnie koca czy tez pliku ręczników. Można zresztą kupić w internecie i w niektórych sklepach odpowiednio ukształtowaną grubą gąbkę, która nada siedzeniu krzesła wymagane pochylenie a także doda wysokości jeśli to będzie potrzebne, np dla osób dość wysokich.

Technika medytacyjna lekcji 3

Stosując dotychczasową technikę liczenia oddechu, co kilka minut sprawdzaj swoją postawę. Zauważysz jak często jest ona mniej niż idealna. Gdy zauważysz napięcie, odpręż się. Gdy siedzisz pochylony, wyprostuj kręgosłup. Uwolnij napięcia w kręgosłupie, glowę podnieś do góry.

Zapiski kontrolne

Zapisuj cokolwiek zauważysz w sprawie postawy. Uczenie się tego jak używamy swojego ciała, dobrze i źle, jest odkrywczym procesem na cale życie. Czytając swoje notatki za kilka miesięcy, możesz sobie przypominać to czego się uczysz w trakcie medytacji i potem często zapominasz. Zwłaszcza stres powoduje powrót do dawnych niezbyt dobrych zwyczajów, tak jakbyśmy się nie nauczyli nowych.

Z drugiej strony zauważysz jakie zrobiłeś postępy od momentu startu.

Przeszkody i rozwiązania

Jeśli zauważycie, że ciągle siedzicie zgarbieni, pochyleni itd., to dobrze, bo odkryliście pewien nawyk, którego można się oduczyć właśnie w trakcie medytacji. Podczas praktyki tej lekcji będziecie mieli okazje rozpoznawania nawyków i pozbycia się ich. Postawy się poprawią w ciągu następnych dni i tygodni.

Nawet nie medytując możecie zauważać swoją postawę i usuwać niepotrzebne napięcia. W rezultacie będziecie się czuć o wiele lepiej, wygodniej, wszystko może się zacząć zmieniać na lepsze.

Ucząc się, jak wykorzenić nawyk fizyczny, uczymy się pozbywać nawyków w ogóle.

W dalszym ciągu tego kursu nauczymy się jak pozbywać się nawyków większego kalibru, tych rdzennych, wpływających na cale życie. To zmienia do głębi sposób w jaki obieramy świat.

Nie bądźcie zdziwieni, że tak trudno jest siedzieć w pozycji wyprostowanej. Przez całe życie przyzwyczailiśmy się siedzieć źle i pewne mięśnie są znacznie słabsze niż powinny być. Te mięśnie zyskają siłę i moc w trakcie kursu i pomogą nam zrelaksować ciało i wzmocnić czujność uwagi.

Tekst: Terasa Wojciechowska
foto: Aga Silska

One thought on “Medytacja – lekcja 3

  1. Genialnie są opracowane te lekcje medytacji. Można kiedyś wprowadzić to w szkołach – nawet podstawowych. Wielkie dzięki za tę pracę, którą robi dla nas Pyszne życie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *