Olejki eteryczne na lato

Posted on Posted in aromaterapia

eter-1Kiedyś dawno temu, kiedy Duży Człowiek był jeszcze Małym Człowiekiem wybraliśmy się spontanicznie na Mazury, czyli w głuchą dzicz :-). Spontan prawdziwy, pakowanie szybciutko nam poszło: łóżeczko turystyczne, ubrania, trochę jedzenia i byliśmy gotowi. Ach – i kosmetyczka z podstawowymi lekami – no i tu się zaczeło. Antyseptyk, plasterki, coś na komary, coś na kleszcze, podstawa. Coś na gorączkę – gdyby się coś przydarzyło. Nasze leki homeopatyczne – oczywiście. No a jeśli dziecko złapie infekcję przewodu pokarmowego? – no to jeszcze coś na brzuszek i przeciwymiotnego…. to jeszcze nie koniec listy, a zapewniam Was, że było to w czasach kiedy mieliśmy zdrowe dziecko !

Pamiętam, że patrzyłam z niedowierzaniem na rozmiar mojej kosmetyczki i nie mogłam zrozumieć, skąd ta góra butelek oraz moja panika i czarnowidztwo.

Upłynął czas, zmieniliśmy się wszyscy, Mały Człowiek jest już Duży i rozbite kolano mu niestraszne, a ja oswoiłam moją histerię (no chyba nie do końca to prawda, ale o tym za chwilę). Dziś na jakikolwiek wyjazd dłuższy lub krótszy, nawet wycieczkę rowerową pakuję 3 olejki eteryczne: lawendowy, miętowy i mieszankę Purification. Na wyjazdy wakacyjne kolejne 3 butelki: PanAway, Melrose, olejek bazyliowy. Krem ochronny przed słońcem i w drogę (przed słońcem można się chronić olejami też, ale trzeba sprowadzać olejki z USA, co wymaga trochę zachodu).

Zaczynamy wyliczankę możliwych wakacyjnych przygód:

• W lecie zdarzają się drobne POPARZENIA a najlepszą substancją łagodzącą słabe, średnie i poważne poparzenia jest olejek lawendowy. Cała współczesna aromaterapia łącznie z nazwą zostały zapoczątkowane dzięki własnie tej właściwości olejku lawendowego.

• Po OPALANIU skóra będzie Wam bardzo wdzięczna jeśli posmarujecie ją jakimś naturalnym olejem (arganowy, jojoba, masłem shea, oliwą) z dodatkiem kilku kropli olejku lawendowego. Ostrzegam jedynie, że można się uzależnić i całkowicie zrezygnować zchemicznych kosmetyków.

• Komary bywają uciążliwe, UKĄSZENIA smaruję olejkiem lawendowym, przestaje swędzieć i szybciutko się goi. Ponadto dzieci nie rozdrapują małych ranek, co jest dodatkowym atutem . Ponieważ insekty nie lubią zapachu olejków eterycznych, więc będą unikać posmarowanej olejkiem skóry. Niestety dawno już nie miałam doczynienia z komarami, więc nie mogę powiedzieć, który olejek będzie najskuteczniejszy. Zaufałabym lawendowemu i Purification.

• UKĄSZENIA Z JADEM. Czasem użre nas jakieś stworzonko, które pozostawi trochę jadu w skórze (pająki, naprzykład), wtedy najlepsza jest mieszanka Purification, gdyż powoduje, że ciało samo usuwa toksyny. W poważniejszych przypadkach, czyli po ukąszeniach węży i skorpionów też działa bardzo dobrze, ale wtedy pędzić trzeba do lekarza.

• Gdyby zdażyło się UŻĄDLENIE to natychmiast trzeba podać kropelkę olejku Purification. Im szybciej po użądleniu tym skuteczniej zadziała.

• Czasem UPAŁ daje się we znaki, wtedy szklanka wody z dodatkiem jednej kropli olejku miętowego ochładza i odświeża. Posmarowanie się olejkiem miętowym obniży delikatnie temperaturę ciała a jeżeli stopy posmarujemy nawet rozcieńczonym olejkiem miętowym, to ochłodzeni będziemy naprawdę skutecznie! Jeśli przedobrzymy to będzie nam przez chwilę zimno nawet przy 40sto stopniowym upale.

• ZATRUCIA POKARMOWE

o Dzieciom można posmarować 1-2 kroplami brzuszek (od 24go miesiąca) olejkiem z mięty pieprzowej rozcieńczonym lub nie, to wystarczy, żeby powstrzymać wymioty i wesprzeć organizm w przypadku lekkich niedomagań systemu trawiennego.

o Dzieciom można podać olejek doustnie w miodzie, gęstym soku, na kawałku chleba –ilość kropli zależy od powagi sytuacji. Olejek daje silne wrażenie „zimna” i małe dzieci nieprzyzwyczajone do tego odczucia będą interpretować go jako ból, dlatego lepiej nie narażać dzieci na dodatkowy stres i posmarować brzuszek.

o W innych przypadkach i dla dorosłych: pić wodę z dodatkiem olejku miętowego, 1-2 krople na szklankę wody wg uznania, czyli do ustąpienia objawów.

• CHOROBA LOKOMOCYJNA – podać kroplę olejku miętowego pod język lub posmarować brzuch wokół pępka, można również posmarować nadgarstki i przykładać do nosa w razie potrzeby. Można posmarować skronie i ciemiączko – co jest również pomocne przy BÓLACH GŁOWY.

• PĘCHERZE – posmarować olejkiem lawendowym lub miętowym.

Te olejki będą pomocne na wyjazdy od Mazur przez Grecję po tropiki. Olejki przydadzą się jeżeli coś Was ukąsi lub użądli, dotkniecie trującego bluszczu, spotkacie się z meduzą lub innym morskim żyjątkiem. Na wyjazd do Australii – lepiej po 2 butelki każdego olejku.

2 lata temu pojechałam z synkiem na wakacje i podczas jednego ze spacerów potknął się i na kolanie pojawiła się malusieńka ranka. Buzia od razu w podkówkę i pytanie zadane drżącym głosikiem – ‘Mamusiu, czy masz w torebce jakiś olejek?’.

Mam duże zaufanie do olejków eterycznych i osobiście używam ich jako środków antyseptycznych. Dezynfekują rany bardzo skutecznie, niwelują swędzenie, częściowo działają przeciwbólowo, przyspieszają gojenie i minimalizują lub eliminują blizny.

Na wszystkie rany – czyli tam gdzie doszło do uszkodzenia skóry używam mieszankę Melrose. To jest kompozycja olejków o silnych antyseptycznych właściwościach. Ponadto niweluje swędzenie.

Na zakwasy w mięśniach, które czasem zdarzają się dość nieoczekiwanie stosuję olejek bazyliowy. Jest bardzo skuteczny i zadziwiająco szybko działa. Olejek bazyliowy przyda się przy zatruciach pokarmowych też – ale wrażenia smakowe są mniej przyjemne niż po olejku miętowym.

Ostatni olejek, kompozycja PanAway – najsilniejszy przeciwbólwy olejek. Spektrum działania jest szerokie, więc zadziała na mięśnie, ścięgna, kości, komórki nerwowe, czyli stłuczenia, zakwasy, naciągnięcia, zwichnięcia, etc..

Dwie ważne uwagi:

– NIE smarujemy olejkiem PanAway otwartych ran,

– olejek jest bardzo skuteczny w przypadku świeżych kontuzji, działa naprawdę szybko i skutecznie, stare kontuzje potrzebują innych olejków i trochę cierpliwości.

Powrócę do mojej ‘histerii’, o której wspomniałam na początku artykułu. Jeśli miałabym być szczera, to teraz moje podejście nie jest histeryczne tylko bezczelne. Wystarczy że mam przy sobie opisane wyżej olejki i czuję się bezpiecznie. Z doświadczenia wiem, że olejki działają szybciej i skuteczniej niż preparaty medyczne i kosmetyczne i mimo, że to już brzmi buńczucznie i „obrazoburczo”, cóż mogę poradzić skoro to prawda?

Każdej osobie, która zaczyna swoją przygodę z olejkami radzę, żeby zaczeła stosować jeden, najwyżej dwa olejki i w miarę zobywania doświadczeń i zaufania dokupywała kolejne olejki.

Życzę Wam cudownego okresu wakacyjnego,

tekst: Justyna Gawąd

foto: Aga Silska

7 thoughts on “Olejki eteryczne na lato

  1. Bardzo cenne informacje 🙂 a gdzie można kupić wymienione olejki ? i jakiej firmy żeby były „prawdziwe” ?

  2. Próbowałam dokonać zakupu przez podaną stronę, niestety trzeba podać osobę polecającą. Czy można się na Ciebie powołać?

    1. Witam serdecznie, olejki eteryczne YL można kupić w następujący sposób: samodzielnie przez stronę YL: https://www.youngliving.com/signup/?isoCountryCode=GB&isoLanguageCode=en&type=DISTRIBUTOR.
      Do zakupu trzeba podać numer ‚wprowadzającego’ dystrybutora, będzie mi bardzo miło, jeśli to będzie mój czyli 1070464, lub innego zaprzyjaźnionego dystrybutora.
      W Warszawie i Krakowie mieszkają przyjaciele, krewni i znajomi którzy kupują dużo olejków dla siebie i zawsze coś mają do odsprzedaży. Proszę o kontakt przez facebooka gdyby podane informacje były niewystarczające. Na moim blogu w pierwszych wpisach opisałam, w jaki sposób można kupić olejki eteryczne, trzeba się cofnąc do drugiego lub trzeciego wpisu. Adres bloga: http://www.lawendowyblog.bloog.pl. Pozdrawiam serdecznie, Justyna

  3. Witam,
    Mam pytanie czy można żywą ranę posmarować Melrose??czy szczypie?? dziecko sobie zdarło kolano na rowerze i niewiem czy mogę?? Pisała Pani że zawsze na skaleczenia Melrose. Dziękuje za odpowiedź.
    Pozdrawiam

    1. Sezon urlopowy dal się we znaki, stąd opoźnienie. Mam nadzieję, że kolano zagojone. Na przyszłość mam taką metodę, ze nabieram kroplę na patyczek do uszu i nakładam najpierw na brzegi rany – reakcja jest zawsze bardzo indywidualna- jeśli nie szczypie bardzo do posuwam się w kierunku środka rany. Zaraz pewnie wypowie się jeszcze nasza ekspertka, Justyna Gawąd. Pozdrawiam serdecznie

    2. Witam serdecznie, moja odpowiedź zdecydowanie za późno jak na potrzeby rozbitego kolana ale w kwesti wyjaśnienia tematu. Osobiście olejkiem Melrose ‚polewam wszystko’ czyli od ukąszeń komarów przez drobne otarcia po wielkie rany. Nam się takie nie zdarzają ale zdarzyła się koniowi i to mieszkającemu na łące, a więc lato, upał i muchy !! Koń znosił polewanie rany ze stoickim spokojem, nawet specjalnie wiązać go nie musiałam. Moje dziecko nigdy się nie poskarżyło, że piecze. Jeśli chodzi o ukąszenia to Melrose nie jest najskuteczniejszy, ale stosuje go właśnie ze względu na to, że jest bezbolesny. Gorąco polecam metodę ‚na własnej skórze’ czyli zanim coś podamy dziecku albo zwierzęciu to dobrze jest przetestować na sobie – o ile to możliwe oczywiście! W sytuacji rozbitego kolana dziecka i braku własnych doświadczeń porada poniżej, czyli najpierw testujemy niewielką ilość i potem zwiększamy ilość/intensywność jest jak najbardziej godna polecenia. Ogólnie rzecz biorąc mając doczynienia z nowym olejkiem dobrze jest przeprowadzić test ‚alergologiczny’, czyli posmarować skórę niewielką ilością olejku i sprawdzić, czy organizm nie reaguje w sposób niepożądany. Jesteśmy różni i czasem organizm może zareagować w sposób nieoczekiwany na olejek, mimo że jest to substancja naturalna i czysta. Pozdrawiam, Justyna

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *