Eteryczne emocje

Posted on Posted in aromaterapia

Od mojego ostatniego artykułu minęło bardzo dużo czasu, w którym UE m.in. zaostrzyła prawo dotyczące olejków eterycznych oraz dozwolonych prawnie sposobów informowania o ich właściwościach. Ja natomiast nauczyłam się nowego zawodu i zostałam facylitatorem programów rozwojowych z końmi. Rozwój i konie, razem i osobno zajęli główne miejsce w moim życiu. W tym czasie nauczyłam się dużo o emocjach. O tym że, przepraszam za brutalność, każda decyzja jaką podejmujemy w życiu (mam na myśli każda) oparta jest właśnie o emocje.

Człowiek jest istotą racjonalną wyłącznie w swoich wyobrażeniach, w książkach ekonomicznych tudzież w naszej europejskiej kulturze opartej o filozofie wywodzące się od Kartezjusza (Cogito ergo sum).

Istnieje bardzo sensowne wytłumaczenie dlaczego żyjemy w przekonaniu o swojej racjonalności, ale o tym napiszę w którymś z następnych artykułów, na razie zostajemy z nieprzyjemnym naukowym faktem w ręce – emocje i decyzje są połączone jak rowerzyści na tandemie.

 

Co olejki eteryczne mają wspólnego z emocjami? Wszystko!

 

Począwszy od odkręcenia zakrętki pierwszej butelki z olejkiem jaką mamy w rękach w życiu. Odkręcamy, wąchamy i … i olejek nam ładnie pachnie, jest OK lub po prostu śmierdzi i nasza opinia jest oparta wyłącznie o emocje.

 

Wąchając olejek eteryczny tak naprawdę wchłaniamy cząsteczki olejku, które przedostają się do mózgu przez węchomózgowie, umiejscowione w górnej części jamy nosowej.

Cytując za wikipedią:

Węchomózgowie jest bezpośrednio powiązane ze zmysłem powonienia. Przykładowe funkcje:

  • konsolidacja śladów pamięciowych (nemów)
  • współodpowiadanie za dobowy proces czuwania i snu
  • regulowanie reakcji neurohormonalnych
  • sterowanie zachowaniami instynktowo-popędowymi (np. instynkt macierzyński, popęd płciowy)
  • znajdują się w nim ośrodki związane z regulacją emocji

 

Jak działają i jak nie działają olejki eteryczne?

Zanim przejdę do drugiej części jeszcze kilka słów przypomnienia, jak działają olejki i zacznę od złych wiadomości:

– olejki eteryczne nie są magicznymi różdżkami, nie są też lekarstwami. Magiczna różdżka (gdyby istniała) zrobiłaby coś z niczego na nasze życzenie, w mgnieniu oka na dodatek, natomiast lekarstwo wymusza określoną reakcję w organizmie. Olejek ani nie czyni nic na nasze życzenie ani nic nie wymusza, co oznacza, że każdy z nas może inaczej zareagować, w naszym konkretnym przypadku emocjonalnie, na ten sam olejek.

– olejki, o których będę pisać że wspierają ‘radość’ nie sprawią, że będziemy szczęśliwi, a te spod hasła ‘smutek’ nie sprawią, że uczucie smutku minie bezpowrotnie. Nasze stany uczuciowe są daleko bardziej złożone niż odczuwanie pojedynczej, w pewnym sensie sztucznie wyizolowanej emocji.

Teraz czas na dobre wiadomości:

– olejki nas tylko wspierają albo wspierają, to zależy od punktu widzenia,

– olejki oddziaływują bezpośrednio na centrum emocji i pamięci ze względu na połączenie węchomózgowia z ośrodkiem limbicznym w mózgu– spektrum możliwych reakcji jest bardzo duże, od „nic specjalnego nie czuję” przez ‘(głęboki wdech) „ale tu ładnie pachnie” i „jak mi się ten olejek podoba” po „cuda”, czyli zupełnie nieprzewidziane reakcje dla nas bardzo korzystne i pozytywne.

 

Co konkretnie można robić z olejkiem eterycznym w celu wsparcia emocjonalnego?

  1. POWĄCHAĆ

Naszym celem jest dostarczenie cząsteczek olejku do mózgu, zatem najsensowniejszą drogą jest wdychanie olejku. Można to zrobić na kilka sposobów, najłatwiejszym choć nie najtańszym jest skorzystanie z urządzenia o nazwie DYFUZOR WODNY. Jest to urządzenie, do którego wlewamy dużo wody, mało olejku. Dyfuzor wydmuchuje w powietrze cząsteczki wody i olejku rozbite na mikrocząsteczki. Taka para w dotyku daje wrażenie suchej, mikroskopijne cząsteczki dłużej pozostają zawieszone w powietrzu, wraz z oddechem dostają się do mózgu, o co nam chodzi. Jednocześnie dezynfekują powietrze w pomieszczeniu działając anty: wirusowo/bakteryjnie/grzybiczo/pasożytniczo/insektowo i antysmogowo też.

 

Olejek powąchać możemy bezpośrednio z butelki, albo pokropić kawałek tkaniny i powiesić w wybranym miejscu albo nasączyć olejkiem kawałek drewna lub porowatego kamienia. Można kupić specjalną biżuterię i mieć taki przenośny dyfuzorek w postaci naszyjnika i nie rozstawać się ze swoim ulubionym zapachem na przykład.

 

  1. POSMAROWAĆ SKÓRĘ

Smarowanie skóry jest również efektywne choć zadziała trochę inaczej. Droga olejku do mózgu jest dłuższa, bo musi wniknąć przez skórę do krwioobiegu i tą drogą dostać się do mózgu. Tutaj oczywiście możliwości też jest sporo, bo można posmarować sobie nadgarstki i wąchać wg zapotrzebowania. Ja proponuję moją ulubioną metodę czyli smarowanie stóp lub wybranej części stóp na noc. Jakość snu z olejkami a bez olejków jest po prostu nieporównywalna. W dłuższym czasie takiego dość niewinnie wyglądającego smarowania stópek czasem dzieją się naprawdę trudne do wytłumaczenia rzeczy, np.: wyciszają się trudne stany (lęki, fobie), a proces ten może przebiec niezauważalnie.

 

Tekst rozrósł się już wystarczająco a tu nadal konkretów brak… W takim razie przechodzę do rzeczy w kolejnym artykule, w którym piszę o stanie równowagi i o tym jak go osiągnąć.

Chciałabym zaproponować Państwu choć trochę interaktywną formę tych wpisów . Na łamach Pysznego Życia pojawią się artykuły z dziedziny psyche-aromatereapia. Jeżeli w komentarzach napiszecie Państwo jakie obszary życia emocjonalnego Was interesują to na tyle, na ile to będzie możliwe napiszę jakie olejki mogą Wam towarzyszyć. Coś w rodzaju artykułów na życzenie.

tekst: Justyna Gawąd

foto: archiwum prywatne

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *