Czego jeszcze nie wiecie o witaminie C

Posted on Posted in zdrowie

O zaletach witaminy C już pisaliśmy. Okazuje się jednak, że i tak już długa lista jej zasług dla naszego zdrowia jest…jeszcze dłuższa. Witamina C skutecznie usuwa metale ciężkie z organizmu.
Amerykański lekarz i autor książek „Doctor Yourself – Natural Healing That Works” oraz „Fire Your Doctor! – How To Be Indepently Healthy”, Andrew Saul pisze, że doustna chelacja witaminą C, wykonana domowym sposobem jest równie skuteczna w walce z ołowiem i innymi metalami ciężkimi jak drogie dożylne zabiegi z użyciem EDTA (kwasu wersenowego).

Wystarczy zaopatrzyć się w kwas L-askorbinowy CZDA, czyli czystą chemicznie witaminę C – najlepiej poszukać w sieci większych opakowań, co nie wydrenuje nam kieszeni. Proszek (kryształki) rozpuszczamy w letniej wodzie, soku lub herbatach ziołowych.

W celu usunięcia metali ciężkich z organizmu nie można stosować przyjętych za normy dawek 70 miligramów. Jakie dawki są więc wskazane? Zdecydowanie większe, ale precyzyjnie może ci je wskazać jedynie twoje własne ciało. Badał to przez 22 lata dr Robert Cathcart, a wyniki swych badań zamieścił w czasopiśmie Journal of Orthomolecular Mecicine w roku 1994 http://www.doctoryourself.com.
Z przyjmowaniem witaminy C wiąże się tzw. tolerancja jelitowa, która zależy od stanu zdrowia człowieka i wzrasta wraz z toksycznością choroby – im bardziej jesteśmy chorzy, tym więcej nasz organizm jest w stanie przyjąć. Kiedy następuje saturacja witaminą C czyli nasycenie organizmu (prowadzące do uleczenia i ustąpienia objawów chorobowych), organizm poinformuje nas o tym lekką niestrawnością, rozwolnieniem, a w najbardziej „lightowej” wersji burczeniem jelit. Metoda polega na stopniowym zwiększaniu dawki i obserwacji reakcji ciała.

Zatem substancja sama nam niejako wskaże optymalną ilość potrzebną, by nasycić nasz organizm. Witamina C w dużych dawkach nie tylko nie jest niebezpieczna, ale jak wynika z powyższego opisu, jest substancją „inteligentną”, bo nie sposób jej przedawkować, nie zauważając tego faktu :).

Według dra Russella Jaffe, dzienne zapotrzebowanie na witaminę C ma bardzo szerokie widełki: od 2-4 gramów (1 płaska łyżeczka od herbaty to 5 gramów) u osób zakwalifikowanych jako zdrowe do nawet 200 gramów u osób chorych na wirusowe zapalenie płuc lub mononukleozę.

Proces usuwania metali ciężkich z organizmu nie jest prosty i natychmiastowy – może trwać od kliku tygodni do kilku czy nawet kilkunastu miesięcy. Jednak efekty oczyszczenia są zauważalne przez wszystkich pacjentów, którzy przebyli kurację. A skutkiem ubocznym jest mega odporność.

Oczywiście przed przystąpieniem do kuracji koniecznie skonsultuj się z lekarzem, albo zapoznaj go z publikacjami na ten temat.

tekst: Magdalena Brejdygant
foto: ga Silska

Wykład dra Russella Jaffe w języku angielskim:

2 thoughts on “Czego jeszcze nie wiecie o witaminie C

  1. Magda, super z pozbywaniem się metali. Czy znasz sposób na zwiększenie odporności na wino ludzkiej wątroby? Metody zwiększające tolerancję na dobry ten trunek. Kiedyś o tym pisałaś, ale dla zabieganego człowieka mało realne w wykonaniu. Może jakieś np. tydzień bez jedzenia i picie odpowiedniego (nieskomplikowanego w wykonaniu) napoju i już? No bo pewnie nie ma tak, że pijesz wino, birezesz rano procha i po miesiącu otłuszczenie wątroby znika. Pozdrawiam i oczywiście udestępniam artykuł, D.

  2. Darku, dzięki za komentarz, ale przede wszystkim za czytelnictwo! Znam sposoby na oczyszczenie wątroby i regularnie co roku je sama stosuję. Ta regularność właśnie porawia stan wątroby generalnie. A jak masz silną wątrobę, czyli tą naszą podstawową i najważniejszą „oczyszczalnię”, to łatwiej poradzi sobie ona z odpowiedzią na tosyny, w tym alkohol również. Bo nie łudźmy się, że wino to taki zdrowszy alkohol, bo ma flawonoidy i inne wymysły. Każda forma alkoholu działa toksycznie i wprowadza stan alarmowy w organizmie. Więc jedyne, co możemy zrobić, to jednak ograniczyć jego spożycie do tzw okazjonalności i wzmacniać zdrowie dobrym i wartościowym jedzeniem, postem, minimalizacją chemikaliów w kosmetykch i środkach do sprzątania no i oczywiscie ruszając się. Ale do tego, to chyba Cie nie muszę namawiać 🙂
    Im mniej tych wszystkich innych śmieci ma do przerobienia nasza wątroba tym łatwiej poradzi sobie z winem. To proste i logiczne. I naprawdę łatwe. Kwestia nastawienia i rozpoczęcia. Potem juz pójdzie naturalnie, efekt domina. Trzymam kciuki!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *